MODLITWA - O PRZESUWANIU KAMIENIA

 
 

Pewien chłopiec chciał przesunąć o kilkadziesiąt centymetrów dosyć duży kamień.

Mocował się z nim biedak ładnych parę godzin, próbował wszelkich sposobów, ale wszystko na nic: kamień ani drgnął.

Zrezygnowany i zły przyszedł się wyżalić przed ojcem.

Mówisz, że wyczerpałeś naprawdę wszystkie sposoby - powątpiewał ojciec.

Naturalnie - odparł młodzian.

O, nie - stwierdził spokojnie ojciec - nie próbowałeś jeszcze jednej możliwości: nie prosiłeś mnie o pomoc!